Zamknij

Fotowizjon

Fotowizjon

Dzisiaj pozwolę sobie zaprezentować swobodny reportażyk sportowy z tematu „Charytatywne Zawody Wspinaczkowe”, które miałam przyjemność fotografować w Bielsku-Białej na ściance Primaroca w minioną sobotę.

01

Idea sportu, rekreacji i wszelkiego typu aktywności fizycznej jest zawsze w moim odczuciu wartościową formą rozwoju, zwłaszcza gdy „przyświeca”jej KOLEJNY szczytny cel 🙂
W  tym przypadku uczestnicy zawodów a także wszyscy odwiedzający ściankę czynnie mogli wspomóc rehabilitację- pilnie potrzebującego pomocy- Grzegorza Omorczyka. Ten młody (bardzo młody) chłopak został brutalnie pobity w odległą już sylwestrową noc, czego skutki były dla niego, jak i jego rodziny dramatyczne. Doznał urazu czaszkowo- mózgowego ze stłuczeniem krwotocznym mózgu, w wyniku czego leżał nieprzytomny w stanie śpiączki, a dziś wymaga bardzo kosztownej rehabilitacji- nie mówi, nie chodzi i jest całkowicie zależny od bliskich. Ta jedna noc, jedna nierozważna sprzeczka, kilka mocnych, bezlitosnych kopniaków oprawcy zniszczyły życie tego młodego, radosnego wcześniej chłopaka.

02

Więcej informacji na ten temat znajdziecie w zamieszczonych poniżej artykułach:
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,15484547.html
http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,15519832,Kto_moze__pomaga_Grzegorzowi_w_powrocie_do_zdrowia.html
Pomimo tego co go spotkało Grzesia, jest on dziś człowiekiem pogodnym. Gdy podeszłam go powitać – uśmiechnął się do mnie, pocałował w obie ręce i rzucił przyjazne spojrzenie. Warto wiedzieć również, że chłopak ma szanse na polepszenie swojej sytuacji zdrowotnej i w tym zakresie każda pomoc jest na wagę złota. Zatem gorąco zachęcam- jeśli możecie- pomóżcie.

Pomysłodawcą inicjatywy zawodów i mocno zaangażowanym w akcje „Pomagamy Grzegorzowi”  był Mariusz „Borys” Wolny, który wspólnie z właścicielem ścianki Primaroca- Robertem Wykrętem- odszczelili „kawał dobrej roboty” 🙂 Atmosfera była luźna i bardzo przyjazna, Dj rytmem podkręcał do walki a same zawody skutkiem dużej ilości uczestników- przeciągnęły się „prawie” do niedzieli 🙂
Z własnych obserwacji, muszę przyznać, że wspinaczka jest fascynującą formą sportu, o czym jak widzę przekonuje się coraz większe grono młodych, a także starszych zapaleńców. Szczególną cechą, która wyróżnia tą dyscyplinę wśród innych jest fakt, że zanika rywalizacja między człowiekiem a człowiekiem, a rodzi się walka między nim a ścianą. Między nim a własną słabością, jak i własną siłą. Jest to walka z własnym lękiem i umysłem, czego granicę wytycza człowiek i jego wyobraźnia. Bardzo dobrze można to wyczuć obcując z ludźmi, których ta ” choroba” 😉 pochłonęła bez końca- dla których jest sensem i siłą napędową działania.
No dobrze być może zbyt daleko zapędziłam się w swoim wywodzie, ale pamiętajmy, że blog jest mój 😉 i mogę tu pisać co „ślina na język przyniesie” nawet jeśli jest to subiektywne i nie każdy zgodzi się z moim tokiem myślenia.
Może usprawiedliwi mnie moje własne wspomnienie z dzieciństwa … 🙂 Kiedyś… tak jak dzisiaj przed moimi oczami jawi się obraz brata wpatrzonego w telewizor, zafascynowanego ludźmi- pająkami. Obserwując go, a często także naśladując – znałam na pamięć wszystkie filmy, które oglądał; techniki, których uczył się z nich gdy wspinaczka zaledwie raczkowała na naszej polskiej arenie. Obecnie jest przykładem człowieka, który ciężką pracą wiele osiągnął ; wspiął się wysoko jako sportowiec i jako ceniony instruktor,  połączył pasję z życiem, a także z zawodem.

Ale do rzeczy- idea zawodów- godna naśladowania, postawa wszystkich uczestników i organizatorów- godna szacunku a Grzegorzowi życzymy powrotu do zdrowia. TRZYMAMY KCIUKI 🙂

Zatem do walki…
03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23

 

 

Napisz komentarz

Your name
Your email address
Website URL
Komentarz